Blog > Komentarze do wpisu

2010 w analizach satelitarnych

Kilka dni temu opublikowano dane z dwóch satelitarnych analiz temperatury dla roku 2010, możemy więc zacząć pierwszą turę podsumowań.

W obu analizach -- RSS i UAH -- rok 2010 wypadł jako drugi w rankingu, tracąc do roku 1998 0,04 i 0,01 stopnia. Anomalie miesięczne oraz roczne wyglądają w nich następująco:

Anomalie miesięczne oraz średnie roczne (krzyżyki) w analizach RSS i UAH. Dla UAH pokazano dane osobno dla odchyleń wobec okresów 1979-1998 (szary) i 1981-2010 (czarny).

Naukowcy odpowiedzialni za analizę UAH uaktualnili okres referencyjny, względem którego wyliczane są średnie wieloletnie, tak by obejmował lata 1981-2010. Ze względu na globalne ocieplenie, nowa średnia wieloletnia jest wyższa, niż ta dotychczas wyliczana z lat 1979-1998, co oznacza że anomalie w nowej wersji są niższe. Różnica wynosi mniej więcej 0,1 stopnia, dla porządku i by umożliwić porównanie z analizą RSS, w dalszym ciągu używającą starego okresu referencyjnego, podaję wartości dla obu wersji.

Najchłodniejszym, wobec średniej wieloletniej, miesiącem roku był grudzień (+0,25 i +0,18/0,26), a najcieplejszym marzec (+0,65 i +0,65/0,55). Jako drugi i trzeci w rankingu miesięcznym wystąpił styczeń i luty, w czasie których, podobnie jak dla grudnia, wystąpiła blokada cyrkulacji i wzór anomalii "ciepła Arktyka/zimne kontynenty". Za tę różnicę odpowiada bez wątpienia cykl ENSO -- na początku roku mieliśmy szczyt El Niño, w grudniu natomiast byliśmy blisko minimum chłodniejszej fazy cyklu, La Niña. Warto jednak podkreślić, że pomimo tego grudzień wciąż był cieplejszy, zarówno globalnie, jak i na półkuli północnej, niż obie średnie wieloletnie.

Trend wieloletni w obu analizach jest dodatni, istotny statystycznie i wynosi 0,16 stopnia na dekadę i 0,14 stopnia na dekadę, odpowiednio.

Wyjątkowe mrozy wystąpiły w grudniu w Europie Północnej. W analizie HadCET, która obejmuje najdłużej prowadzone instrumentalne pomiary temperatury, grudzień 2010 był najzimniejszy od 1890 roku, i drugi w całej 352-letniej historii prowadzenia pomiarów. Temperatury grudniowe w HadCET mają rozkład zbliżony do normalnego (co demonstruje wykres kwantyli poniżej), można więc oszacować na jego podstawie, że dla całej serii grudzień 2010 był 2,75 odchyleń standardowych od średniej -- Anglicy mieli więc "grudzień 338-lecia". Jeśli wziąć jednak krótsze (i cieplejsze) średnie wieloletnie, to grudzień ląduje tuż za trzema odchyleniami standardowymi.

Panel górny: anomalie grudniowe w HadCET. Panel dolny: funkcje gęstości prawdopodobieństwa dla rozkładów normalnych, przy średniej i odchyleniu standardowym wyliczonym z serii HadCET dla trzech okresów: 1659-2010, 1880-2010, 1981-2010. Linie przerywane odpowiednich kolorów oznaczają -3 sd, linia czarna oznacza wartość z grudnia 2010.

Podsumowanie analiz opartych o pomiary instrumentalne będzie zapewne w przyszłym tygodniu.

czwartek, 06 stycznia 2011, perfectgreybody
Tagi: 2010

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: poimy, 90.156.115.*
2011/01/06 18:30:00
szkoda, że nie prezentowałeś tego wykresu z kreską zaczynając 2000 a kończąc w 2008. Wtedy by ci wyszło że spada na dekadę. Nie czujesz że się ośmieszasz czymś takim?
-
2011/01/06 18:36:46
poimy, specjalnie dla takich osób jak ty popełniłem, rok temu, tę notkę:

doskonaleszare.blox.pl/2010/02/Jones-przyznaje-globalnego-ocieplenia-nie-ma.html

Przeczytaj, wyciągnij wnioski, i nie pisz więcej bzdur.

-
2011/01/06 19:56:49
W listopadowym BAMS tu:
journals.ametsoc.org/doi/abs/10.1175/2010BAMS3030.1
jest dostępny (otfarty dla wszystkich) bardzo fajny artykuł na temat tredow temperatury, zatytułowany:
"Influence of Choice of Time Period on Global Surface Temperature Trend Estimates"
Może poimy może się z niego czegoś nauczyć :)

-
2011/01/06 20:01:31
Tfu tfu, "otwarty", fart zostawiam sobie!!!!
-
Gość: poimy, 90.156.115.*
2011/01/06 20:42:37
poimy, specjalnie dla takich osób jak ty popełniłem, rok temu, tę notkę:

z której wynika że takie rysowanie linii sobie można wsadzić bardzo głęboko, bo raz wychodzą nam linie do góry, a raz wychodzą nam linie w dół, co nie przeszkadza ci prezentować wpisu w którym prezentujesz lnie, co za niespodzianka, do góry. A za dwa lata może znowu się pojawi wpis tłumaczący dlaczego czasami wychodzą linie w dół, jeśli oczywiście pogoda tak się wylosuje
-
2011/01/06 20:50:01
@poimy
z której wynika że takie rysowanie linii sobie można wsadzić bardzo głęboko, bo raz wychodzą nam linie do góry, a raz wychodzą nam linie w dół

I to jest naprawdę wszystko, co zdołałeś wyczytać?
-
2011/01/06 21:06:04
Dobra, albo poimy trolluje, albo jest przypadkiem beznadziejnym. Trudno.
-
Gość: paweł, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/06 22:31:34
Gammmmocos tylko zlosliwosci prawisz .Jeżeli poimy niema racji to mu ja przedstaw jak zrobił to perfectgreybody.
-
2011/01/06 22:57:21
@paweł
Gammmmocos

Nie ma tu takich.

Jeżeli poimy niema racji to mu ja przedstaw jak zrobił to perfectgreybody.

O rany, "przedstaw mu rację, której on nie ma".
Wiesz, ja myślę, że poimy świetnie wie, o co chodzi, tylko tak sobie z nas subtelnie żartuje.
-
2011/01/07 12:13:11
Tak mimochodem (nie zauważyłem, żeby ktoś wrzucił):
FOXLEAKS: Fox boss ordered staff to cast doubt on climate science

mediamatters.org/blog/201012150004

"...we should refrain from asserting that the planet has warmed (or cooled) in any given period without IMMEDIATELY pointing out that such theories are based upon data that critics have called into question. It is not our place as journalists to assert such notions as facts, especially as this debate intensifies."

-
2011/01/07 12:40:42
Trochę trudno wierzyć w ten grudzień "338-lecia" w Anglii i w ogóle w tak stare dane. Z www.rmets.org/pdf/qj74manley.pdf wynika, że w środkowej Anglii np. w grudniu 1683 było +0,5, w styczniu 1684 -3, w lutym -1. A czytałem, że tamtej zimy grubość lodu na Tamizie, w południowej Anglii, wynosiła 11 cali (28 centymetrów, możnaby po tym bezpiecznie jeździć dużym samochodem osobowym). To przecież niemożliwe przy takich temperaturach - musiały być niższe niż odnotowano.
-
2011/01/07 12:56:58
Z tymi trendami to jest bardzo śmiesznie. Dlaczego niby mamy kończyć na 2008? Świat się wtedy skończył, czy co? Może skończył się dla poimy, ale dla innych istnieje nadal:
woodfortrees.org/plot/uah/from:2000/to:2011/plot/uah/from:2000/to:2011/trendw

No ale zaraz, jesli już posługujemy sie absurdalnie krótkimi seriami czasowymi, to czemu nie zacząć od 2007?
woodfortrees.org/plot/uah/from:2007/to:2011/plot/uah/from:2007/to:2011/trend

albo lepiej, od 2008, toc to trzy lata, kawał czasu.
woodfortrees.org/plot/uah/from:2008/to:2011/plot/uah/from:2008/to:2011/trend

Warto zwrócić uwagę, że pokazując dane posłużyłem się uwielbianym przez wszelkiej maści denialistów UAH. Poimy posługuje się starą jak świat metodą wyciągania z szeregu czasowego fragmentu, który mu pasuje. Jest to wyjątkowo głupie.
-
2011/01/07 12:58:17
Poprawiony pierwszy link:
woodfortrees.org/plot/uah/from:2000/to:2011/plot/uah/from:2000/to:2011/trend
-
2011/01/07 13:12:30
@rockier

"w środkowej Anglii np. w grudniu 1683 było +0,5, w styczniu 1684 -3, w lutym -1. A czytałem, że tamtej zimy grubość lodu na Tamizie, w południowej Anglii, wynosiła 11 cali (28 centymetrów, możnaby po tym bezpiecznie jeździć dużym samochodem osobowym). To przecież niemożliwe przy takich temperaturach - musiały być niższe niż odnotowano."

Według różnych źródeł, "wielki mróz" zaczął się dopiero w drugiej połowie grudnia 1683, i puścił w drugim tygodniu lutego, nie widzę więc tutaj sprzeczności z wartościami średnich miesięcznych.
-
2011/01/07 15:05:35
@poimy

Jeszcze lepszy efekt osiągniesz licząc trendy w kółko tylko i wyłącznie dla okresy 1940-1970.

A jeszcze lepszy porównując temperatury z lipca i następującego po nim stycznia (co zadziała nawet globalnie bo na północnej półkuli jest więcej lądów, a na nich ta różnica między latem a zimą jest większa niż na oceanach).

Czemu nie? Przecież liczy się tylko to aby znaleźć okres pasujący do twojej ideologii, nieprawdaż?
-
Gość: poimy, 90.156.115.*
2011/01/09 12:30:20
"Poimy posługuje się starą jak świat metodą wyciągania z szeregu czasowego fragmentu, który mu pasuje. Jest to wyjątkowo głupie"

Otóż wyobraź sobie, że to właśnie wam zarzucam, a nie posługuję się tym.

Na kolejny wpis proponuję krytykę tego:
www.drroyspencer.com/
Z chęcią poczytam
-
2011/01/09 12:55:03
@poimy
Otóż wyobraź sobie, że to właśnie wam zarzucam, a nie posługuję się tym.

Ale tak konkretnie to co im zarzucasz? Że biorą pod uwagę tylko dane z epoki przemysłowej, a nie z prekambru? I że stwierdzają, że okresy rzędu kilku lat nie dają dostatecznej istotności statystycznej, więc i nie stanowią dobrego dowodu?

Ponadto przypomnę twą główną ideę: "takie rysowanie linii sobie można wsadzić bardzo głęboko, bo raz wychodzą nam linie do góry, a raz wychodzą nam linie w dół, co nie przeszkadza ci prezentować wpisu w którym prezentujesz lnie, co za niespodzianka, do góry". Tym samym obaliłeś sens dowodzenia jakichkolwiek trendów w jakiejkolwiek dziedzinie wiedzy. Nieważne, czy chodzi o liczebność populacji dorszy koło Nowej Fundlandii, czy wysokość inflacji w Zanzibarze.
-
2011/01/09 13:03:23
P.s.
@poimy
Na kolejny wpis proponuję krytykę tego:

Zdaje się, że pan Spencer gościł tu już wiele razy. Nie chciało ci się sprawdzić?
www.google.com/search?client=opera&rls=en&q=site:doskonaleszare.blox.pl+spencer&sourceid=opera&ie=utf-8&oe=utf-8

Przypuszczam, że nie chodzi ci o to, żeby PGB z kolegami dokonał egzegezy każdego zdania z blogu p. Spencera. Ale jeśli zadasz konkretne, sensownie sformułowane pytanie, to pewnie coś ci odpowiedzą.
-
2011/01/09 14:03:04
@poimy

Nie wiem, czy zauważyłeś, ale wpis który komentujesz opiera się m.in. na danych Spencera. I to w jego danych jest trend całej serii rzędu +0.14 na dekadę. I bynajmiej Spencer idiotą nie jest i nie bawi się w trendy kilkuletnie.
-
2011/01/09 23:23:16
@poimy

Dodam jeszcze, że używamy wszystkich dostępnych danych aż do najnowszych z zeszłego miesiąca właśnie po to aby nikt nie zarzucał nam, że wybieramy sobie jakiś wygodny fragment. No chyba, że zarzucisz nam, że nie stosujemy machiny czasu i nie podajemy wartości z lat przyszłych...

Jeśli dodam, że te absurdalne zarzuty stawia ktoś kto uznaje jedynie trend z lat 1998 - 2008 jako jedyny słuszny to zaczynam naprawdę wątpić, że piszesz to na poważnie. Nie możesz być przecież aż tak głupi? Przyznaj, że trolujesz abym nie musiał zwątpić w inteligencję naszego gatunku.
Creative Commons License