Blog > Komentarze do wpisu

O diamentowych planetach, zmianach klimatu i metodzie naukowej

Ponieważ formalnie dopiero dzisiejsze "Science" opublikowało "Transformation of a Star into a Planet in a Millisecond Pulsar Binary", to dobra okazja by przywołać znakomity tekst Matthew Bailesa, jednego z astrofizyków odpowiedzialnych za odkrycie diamentowej planety.

Bailes zauważa z przekąsem, że media -- nawet konserwatywne -- uwielbiają naukę i naukowców, o ile zajmują się oni planetami znajdującymi się setki i tysiące lat świetlnych od nas. Gdyby jednak, nie daj Boże, któryś z tych naukowców próbował zastosować podobne narzędzia i metody do badania Ziemi, nastawienie zmienia się diametralnie.

Recently my colleagues and I announced the discovery of a remarkable planet orbiting a special kind of star known as a pulsar. Based on the planet’s density, and the likely history of its system, we concluded that it was certain to be crystalline. In other words, we had discovered a planet made of diamond. Following the publication of our finding in the journal Science, our research received amazing attention from the world’s media.
[...]
Our host institutions were thrilled with the publicity and most of us enjoyed our 15 minutes of fame. The attention we received was 100% positive, but how different that could have been.

How so? Well, we could have been climate scientists.

Imagine for a minute that, instead of discovering a diamond planet, we’d made a breakthrough in global temperature projections. Let’s say we studied computer models of the influence of excessive greenhouse gases, verified them through observations, then had them peer-reviewed and published in Science. Instead of sitting back and basking in the glory, I suspect we’d find a lot of commentators, many with no scientific qualifications, pouring scorn on our findings.
[...]
It may come as a big surprise to many, but there is actually no difference between how science works in astronomy and climate change – or any other scientific discipline for that matter. We make observations, run simulations, test and propose hypotheses, and undergo peer review of our findings. We get together (usually in nice locations around the world) and discuss and debate our own pet theories, become friends and form a worldwide community. If you are a solid state physicist, an astronomer, or doing laser optics, the world is happy to celebrate your discoveries, use them in new products such as WiFi, and wonder about the growth in knowledge and technology. Of course we all make mistakes. But eventually the prevailing wisdom of the community triumphs and the field advances. It’s wonderful to be a part of that process. But on occasion those from the fringe of the scientific community will push a position that is simply not credible against the weight of evidence.

A o tym, jak w praktyce działa metoda naukowa, można dowiedzieć się z zamieszczonego w tym samym Science artykułu "False Positive", będącego fascynującą relacją wydarzeń stojących za wycofaniem artykułu zespołu Judy Mikovits sprzed dwóch lat nt. związku pomiędzy retrowirusem XMRV a zespołem chronicznego zmęczenia.

Kilka smakowitszych fragmentów:

Mikovits has become something of a savior in the community of people with CFS (also known as myalgic encephalomyelitis, or ME), who for decades have endured charges that the disease is psychosomatic. The 2009 Science paper shouted out that CFS may well have a clear biological cause, and, in turn, raised hopes of effective treatments and even a cure. The new fi ndings give her "great pause," yet she suspects they’re but a speed bump. "I haven’t changed my thinking at all," she says. And she worries that the Blood Working Group conclusions will confuse people with CFS, some of whom got wind of the results early in the blogosphere and contacted her in a panic. I had 15 suicidal patients call me last week," she says.

In scientific circles, Mikovits has developed a less flattering reputation. Critics have accused her and her backers of stubbornly wedding themselves to a thesis and moving the goalposts with each study that challenges their conclusions. Even disease advocates who welcome the attention XMRV has brought to CFS believe the time has come to put this line of research to rest. "It’s hard to say that this has not received a fair appraisal," says Kimberly McCleary, president of the CFIDS Association of America, a patient group in Charlotte, North Carolina.

Many retrovirologists wish the entire controversy, which has ensnarled dozens of labs and cost millions of dollars, would simply disappear. "All of it’s a waste of money and it’s wrong," says Robert Gallo, head of the Institute of Human Virology in Baltimore, Maryland. "It’s like a bad dream."
piątek, 23 września 2011, perfectgreybody

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
-
2011/09/24 22:25:35
OT
Pcirrus reaktywował się na blogu "Fizyka Klimatu":
takiklimat.blox.pl/html
-
2011/09/25 21:03:00
Zgadzam się, że to co robi się w klimatologii nie różni się metodologicznie od astrofizyki, planetologii czy np. sejsmologii. To, że od klimatologów żąda się znacznie większej przejrzystości i pracują znacznie bardziej "pod lupą" opinii publicznej (nawet jeśli napędzanej mieszanką denializmu i nieuctwa) sprawia, że jest to taka ciekawa dziedzina. To przynajmniej mój pogląd.

Ale sejsmologie wymieniłem nie przypadkiem. W końcu klimatologów jeszcze jak na razie nie stawiają przed sądem:
wyborcza.pl/1,75476,10324140,Sad_za_trzesienie_ziemi.html

Czyli nie mamy jeszcze najgorzej. Jakoś wszystko to przypomina mi to piosenkę Jacka Kaczmarskiego "Astrolog" www.youtube.com/watch?v=XeMD0vZ4G-0 (są tam też słowa).

I jakoś nie mogę pozbyć się wrażenia, że wspomniany w tekście chłystek jednak ma rację.
-
2011/09/28 13:33:22
Jakby kogoś interesowało - przeliczyłem sobie trendy dla satelitarnej serii RSS:

Dla pełnych danych:
gfspl.rootnode.net/klimat/rss/trend.png

Dla ostatnich 240 miesięcy
gfspl.rootnode.net/klimat/rss/trend240.png

Dla ostatnich 120 miesięcy
gfspl.rootnode.net/klimat/rss/trend120.png

Przy tym ostatnim widać, które rejony głównie przyczyniły się do tego, że ostatnie 10 lat ma w niektórych seriach niemal płaski trend.
Rzuca się w oczy wpływ NAO - silne ocieplenie Grenlandii przy ochłodzeniu Europy Zachodniej (ostatnie lata z ujemnym NAO), oraz efekt układów wyżowych w zachodniej Rosji.
Widać również przeskok do częstszej La Nina i chyba wpływ PDO. Ciekawa rzecz.
-
2011/09/28 19:45:00
@pdjakow

Częstsze La Ninie w ostatnich 10 miesiącach to rzeczywiście dwie w drugiej połowie ostatniej dekady.

Problem z Twoimi wykresami jest taki, że jeśli to rzeczywiście są trendy to masz takie cuda jak ten ujemny trend dla lat 2001-2010 (i z ostatnich 120 miesiecy bo to prawie to samo) bo w drugiej połowie były dwie La Ninie a w pierwszej żadna albo jeszcze straszniejszy dodatni trend w latach 1991-2000 spowodowany wybuchem Pinatubo na samym początku dekady.

Dlatego właśnie w klimatologii rysuje się anomalie (czyli np. mapa średnich wartości dla dekady minus średnia wartość z dłuższego okresu z przeszłości). Te przynajmniej, w przeciwieństwie do trendów z krótkich okresów, np. 10 lat, mają jakiś sens statystyczny i fizyczny.
-
2011/09/28 20:02:13
@arctic_haze

Tak, to są trendy. Skądinąd wiemy, że (szczególnie w seriach satelitarnych) okres ostatnich 10 lat (z różnych przyczyn) miał płaski trend. Chodziło mi o to, by pokazać gdzie w skali globalnej trend był ujemny i jak mocno. To może pomóc w zrozumieniu dlaczego ów trend globalny był taki a nie inny.

To, że 10 lat to za mało dla wyciągania trendu - pełna zgoda. Zwróć zresztą uwagę, że trend w latach 1979-1990 tez był słaby, co nie przeszkodziło w stałym ociepleniu.

Jeśli chodzi o średnie dekadowe w serii RSS:

1981-1990
gfspl.rootnode.net/klimat/rss/ave.1981_1990.png

1991-2000
gfspl.rootnode.net/klimat/rss/ave.1991_2000.png

2001-2010
gfspl.rootnode.net/klimat/rss/ave.2001_2010.png

Z pozczególnych lat można pokazać np.

1985
gfspl.rootnode.net/klimat/rss/ave.1985.png

1998
gfspl.rootnode.net/klimat/rss/ave.1998.png

2010
gfspl.rootnode.net/klimat/rss/ave.2010.png

W tym ostatnim zwraca uwagę Grenlandia.
Nie manipulowałem wartościami w pliku binarnym RSS, tak że są one odniesione do okresu bazowego RSS (1979-1998 bodajże).
-
2011/09/30 21:05:27
Proponuje śledzić blog Lucii, bo wygląda na to, że jej irytacja w stosunku do "Jego Lordowskiej Mości" sięga zenitu. Szczerze mówiąc śledzę jej blog od dłuższego czasu, ale takiego tonu w jej blognotkach jeszcze nie widziałem.
rankexploits.com/musings/2011/monckton-neither-0-15-wk-m2-nor-0-18-wk-m2-are-the-kt-implicit-planck-parameter/
-
2011/10/01 09:54:34
@pdjakow

Co to za artykuł, o którym oni tam dyskutują (Kimoto 2009, czasem nazywany K&T 2009). Nie jest toi chyba nic z "listy filadelfijskiej" (czyli Science Citation Index) ale trudno stwierdzić bo ten Kimoto to chyba Kimoto Masahide więc chociaż Japończycy maja nazwiska z przodu to wszyscy zwykle cytujemy japońskich autorów imieniem: w stylu Masahide 2009 - od ostatniego członu, bo dalibóg skąd mamy wiedzieć jak sobie dany autor życzy być cytowanym.

W każdym razie ja nie znalazłem na Science Citation Index (a dokładniej Web of Knowledge) żadnego artykułu o klimacie z 2009 roku gdzie Kimoto albo Masahide jest pierwszym autorem.
-
2011/10/01 10:02:11
Sorry K&T 2009 to zapewne Kiehl and Trenberth. To powinienem był sam zgadnąć ale kontekst mnie zmylił. Ale nadal nie wiem gdzie tego Kimoto szukać.
-
2011/10/01 10:13:42
O w kość. To jednak inny Kimoto (Kyoji Kimoto) i rzeczywiście dziwne czasopismo. To dzieło dostępne jest tu: multi-science.metapress.com/content/8r0352171238x3v4/
-
2011/10/01 10:15:08
"Co to za artykuł, o którym oni tam dyskutują (Kimoto 2009"

www.mirane.co.jp/thesis/paper01.pdf

"czasem nazywany K&T 2009)."

To już inny artykuł, Kiehl i Trenberth z BAMS. Monckton utrzymuje, że niektóre z wyliczeń wziął właśnie od nich, więc krytyka powinna być skierowana do Kiehla i Trenbertha. Lucia Liljegren w linkowanej notce pokazuje, że to nieprawda, i że Monckton sam wszystko wyssał z palca swojego, oraz Kimoto.

"Nie jest toi chyba nic z "listy filadelfijskiej" (czyli Science Citation Index)"

Ten Kimoto został opublikowany w Energy and Environment - jak jesteś naprawdę zdesperowanym denialistą, to idziesz właśnie do nich, bo opublikują wszystko. Np. teorię żelaznego Słońca Olivera Manuela, albo artykuły Becka na temat XIX-wiecznych wahań CO2.

Wikipedia mówi że E&anmp;E jest indeksowane przez Social Sciences Citation Index.
-
2011/10/01 11:25:47
"Wikipedia mówi że E & E jest indeksowane przez Social Sciences Citation Index."

Wikipedia się myli. Mam dostęp do wersji Web of Knowledge, która obejmuje Social Sciences Citation Index i tam też ani jednego artykułu z tego czasopisma nie widać.
-
2011/10/01 11:31:19
Odszczekuję. Jest. Trzeba było naprawdę wpisać @amp; w nazwie czasopisma (myślałem że Web of Knowledge wymaga pisania tego słowem).

Jest tak i nasz Kimoto. Ma nawet jedno cytowanie. Zgadnijcie w jakim czasopiśmie ;-) Odpowiedź poniżej:

Title: TROPICAL RAINSTORM FEEDBACK
Author(s): van Andel Noor
Source: ENERGY & ENVIRONMENT Volume: 21 Issue: 4 Pages: 217-224 DOI: 10.1260/0958-305X.21.4.217 Published: AUG 2010
-
2011/10/01 11:56:27
Ten sam Kimoto z tej samej firmy (Mirane Corp) jest współautorem jeszcze jednego artykułu z 2004 roku w ELECTROCHEMICAL AND SOLID STATE LETTERS pt.: "A fabrication method for MEAs for PEFCs using Nafion precursor".

Chodzi o ogniwa paliwowe. Czyli przemysł energetyczny. Ciekawe czemu nie jestem ani trochę zaskoczony?
-
2011/10/01 19:32:37
Właśnie o tego Kimoto chodziło.
O ile dobrze doczytałem to w pewnym momencie jedynym argumentem drugiej strony był fakt, że Lucia powinna Monctona tytułować per "Lord Moncton", stąd pewnie w zalinkowanej notce pojawia się "his Lordship".

Na marginesie - tu Lucia, której towarzyszą Watts, Jeff Id , McIntyre ;)
rankexploits.com/musings/wp-content/uploads/2010/05/FourBloggers_Stefani-499x333.jpg

Zaś dzisiaj najgorętszy dzień października od początku prowadzenia obserwacji w Wielkiej Brytanii.
-
Gość: Globalny kit, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/01 19:51:58
I czym wy się podniecacie zastanówcie się co zrobić aby nie rezygnować z dobrodziejstw natury ropa gaz itp .Jeżeli niby jest Ocieplenie i te rekordy temp.Oczywiście beznadziejnie szary mnie skasuje i po raz kolejny pokaże słabość .
-
2011/10/01 21:31:24
Globalny Kicie,
ale przeciez w tym wszystkim chodzi wlasnie o rozsadne korzystanie z darow natury a nie rabunkowa eksploatacje jaka uprawiamy. AGO jest jednym z kosztow tej rabunkowej eksploatacji ktore przyjdzie splacac coraz szybciej. W dzisiejszych czasach powinnismy sobie dobrze zdawac sprawe czym to grozi.
-
Gość: Globalny kit, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/01 23:06:04
To wiemy lecz szukajmy wprowadzmy takie technologie które nie ograniczają ropy itp. A ogranicza CO 2 zakadajac ze ma nie dobry wpływ na nasza piękna planetę .A gadanie cały czas o tem.to nie szukanie rozwiązań .
-
2011/10/01 23:34:50
@Globalny kicie

Mnie tam Twoje technologie mało interesują. Interesuje mnie klimat i procesy klimatyczne. Ja bym Cię w związku z tym u siebie na blogu wyciął jako off-topic ale widać nasz Gospodarz przewyższa mnie tolerancją.
-
Gość: Globalny kit, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/01 23:49:47
A za kogo ty się masz żeby mnie oceniać człowieku
-
2011/10/02 09:59:53
@Globalny kit
A dlaczego te technologie ropy maja nie ograniczać? Jesteś Exxon, szejk kuwejcki czy co ze tak na te rpoe naciskasz? Nawet z naszego polskiego punktu widzenia wszystkie wysilki ktore zmniejszaja nasze uzaleznienie od zrodel energii ktore w wiekszosci sa poza krajem czy wegla do ktorego wydobycia doplacamy horrendalne kwoty (emerytury, szkody gornicze, fatalna i droga technologia spalania, popioly) sa jak najbardziej na czasie. Wlasciwa droga do ograniczania to uwzglednianie wszystkich kosztow (lacznie z CO2) w rachunku ekonomicznym, a nie ich ukrywanie po katach. Dopiero wtedy jest szansa na rozwoj nowych technologii.
Najnowszy przyklad - gaz lupkowy. W przestrzeni publicznej ideologiczna nawalanka zwolennikow i przeciwnikow zamiast porzadnej dyskusji - w jakim zakresie, pod jakimi warunkami, jakie sa powazne argumenty za i przeciw, jak w ich obliczu (nie mydlac ze ich nie ma) myslec o przyszlosci.
-
2011/10/02 10:07:36
@Globalny kit
Jeszcze a'propos Twoich postow. Nie zauwazylem zeby ktos Cie ocenial. Blog nie dotyczy nowych technologii a wytykania blednych albo nieuczciwych argumentow w dyskusji o AGO (takich jak np. Twoj - zamiast o tym co na blogu dyskutujcie o czym innym - to dokladnie znaczy off-topic). I w tym miejscu z postu wykreslilem napisane juz zdanie ktore Twoja argumentacje ocenialo :)
-
2011/10/02 11:16:39
Jest dokładnie tak jak pisze whiteskies. Ja bym wyciął u siebie globalnego kita nie z powodu jakiejkolwiek oceany jego osobowości lecz ze względu na tematykę nie związaną z blogiem. Mam to zresztą explicite wpisane w "O blogu": anomaliaklimatyczna.com/informacje/

Może popełniłem drobną niezręczność pisząc "ja bym Cie wyciął". To oczywiście skrót myślowy oznaczający "ja bym wyciął Twoje komentarze" ale to chyba oczywiste i nie ma co udawać, że tego nie rozumiesz.
-
Gość: Globalny kit, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/04 11:22:57
Mam pytanie tak pięknie piszecie o zmianach na naszej pięknej planecie ze chętnie poczytam wasze prace w szanowanych czasopismach .Poproszę o tyuły .
-
2011/10/04 15:29:43
Szanowny Globalny Kicie,

Ja już udzieliłem na to odpowiedzi i to akurat na tej stronie mego blogu, na którą Ciebie, o szanowny Kicie, już wysyłałem:
anomaliaklimatyczna.com/informacje/

Proszę przeczytać odpowiedź na pytanie Dlaczego blog jest anonimowy?. odpowiedź jest nadal aktualna a pytanie o moje artykuły byłoby 100% zaprzeczeniem mojej anonimowości.

Jest to o tyle komiczne, że pyta o to ktoś sam równie anonimowy. To naprawdę nieładnie czynić bliźniemu co Tobie niemiłe.
-
Gość: Globalny kit, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/10/04 15:54:16
Byłem poczytalem ciekawe tematy poruszasz i tak trzymać .Niech każdy robi to co lubi , a co do anonimowości jeżeli jesteś kimś ważnym znanym to tym bardziej powinieneś byc nieanonimowym i przedstawiać swoje racje. Takie oto zdanie mam i pozdrawiam .
-
2011/10/04 17:07:46
@Globalny kit
Ja należę do grupy której publikacje wyliczone są tu (moje też):
www.igf.fuw.edu.pl/zfa/index.php?option=com_content&view=article&id=156&Itemid=238&lang=pl
Kilka z wyliczonych tam prac ma grupo powyżej 100 cytowań na świecie.
Arctica znam, tez publikuje regularnie w czołowych czasopismach miedzynarodowych.
Uklony


-
2011/10/04 19:49:03
@whiteskies

Właściwie to tylko Ciebie znam tu w sensie prawdziwych personaliów :)
-
2011/10/04 21:21:56
@pdjakow

Jesteśmy bardzo tajni ;-) Z tym, że ja już chyba wiem kim jest nasz zacny gospodarz.

Ale nie powiem.
-
2011/10/05 07:46:57
Dr Spencer podał dane za wrzesień. UAH: +0.29. Nie wiem, czy ktoś to zauważył, ale na wykresie Spencera pojawił się nowy "ficzer". Mianowicie ładna krzywa:

www.drroyspencer.com/wp-content/uploads/UAH_LT_1979_thru_September_2011.png

Nie wiem, czy to nadinterpretacja, ale wydaje mi się, że pomimo tekstu:

"The 3rd order polynomial fit to the data (courtesy of Excel) is for entertainment purposes only, and should not be construed as having any predictive value whatsoever."

Mam dziwne wrażenie, że Spencer mimo wszystko próbuje tu przemycić tezę o cykliczności zmian temperatur. Oczywiście w tym przypadku jest to kompletny bzdet, bowiem ekstrapolacja tej krzywej wstecz dała by maksimum w latach 60-tych, co jak wiemy nie miało miejsca.
-
2011/10/05 08:16:41
@pdjakow

"Oczywiście w tym przypadku jest to kompletny bzdet, bowiem ekstrapolacja tej krzywej wstecz dała by maksimum w latach 60-tych, co jak wiemy nie miało miejsca."

Jest gorzej niż myślisz. Z opisu wygląda, że to nie sinusoida a wielomian trzeciego stopnia. A takowe mogą mieć maksymalnie dwa punkty ekstremalne (minima lub maksima) i oba są na wykresie widoczne. A to oznacza, że nie ma żadnego maksimum w latach sześćdziesiątych. Po prostu im dawnej tym cieplej. I oczywiście im bardziej w przyszłość tym zimniej.

Rzeczywiście "entertainment value". Po prostu "comedy gold".
-
2011/10/06 13:11:22
Mam bardzo głupie pytanie, nie bijcie... Chodzi mi o wyliczenie wartości średnich temperatur miesiąca. Np. że w Poznaniu średnia temperatura października to ileś tam stopni.

Otóż w FAQ na temat pomiaru temperatury średniej globu podane jest, że najpierw bazy wysyłają depesze z podsumowaniami mierzonych temperatur. A jak są wyliczane takie średnie temperatury miesiąca dla jednego obszaru? Czy bierze się pomiary dokonane z kilku godzin (np. wieczorem, rano, w południe, w nocy) z kilku stacji i uśrednia? Czy proces jest bardziej skomplikowany?
-
2011/10/06 14:16:39
W Polsce na stacjach wylicza się średnie temperatury miesięczne jako średnią arytmetyczną z średnich temperatur dobowych. Temperatury dobowe są wyliczane z 8 terminów na dobę (na stacjach synoptycznych) tj. z 00,03,06,09,12,15,18,21UTC.
-
2011/10/06 17:53:05
@frusto
Jedna uwaga dodatkowa. To co naposal pdjakow ma sens dla pojedynczej stacji/miejsca. Dla globu wylicza sis srednie anomalie temperatury o ile temparatura sredno odcyla sie os sredniej wieloletniej z kazdeogo miejsca. Dlaczego tak? Wyobraz sobie pomiar temperatury w Zakopanem i na Kasprowym Wierchu. Usrednianie tych dwoch pomiarow o niczym nie mowi - ze wzgledu na roznice wysokosci i zwiazana z tym roznice temperatur. Jednak jesli popatrzymy o ile temperatura na Kasprowym roznila sie od sredniej wieloletniej z Kasprowego , mozemy porownac to z tym jak temperatura w Zakopanem z tego samego czasu roznila sie od sredniej z tego samego wielolecia z Zakopanego. Porownujemy (czy takze ustedniamy dla globu) te roznice , tzw. anomalie temperatury innymi slowy patrzymy czy zmiany w kazdym miejscu byly podobne.
-
2011/10/06 21:44:15
@whiteskies

Dałeś chyba najlepsze (bo najprostsze) wyjaśnienie dlaczego używamy anomalii a nie średnich. Kiedyś tu długo tłumaczyliśmy to jakiemuś niedowiarkowi ale to co napisaleś jest w istocie lepsze.

A jak jestem przy glosie to zareklamuję własne podwórko. Jeśli kogoś interesuje o ile byłoby zimniej na Ziemi bez atmosfery i jak to się ma do definicji efektu cieplarnianego to zapraszam na swój blog:
anomaliaklimatyczna.com/2011/10/06/o-ile-oziebilaby-sie-ziemia-gdyby-pozbawic-ja-atmosfery/
-
2011/10/07 12:38:18
"Mam bardzo głupie pytanie, nie bijcie..."

Pytanie nie jest głupie, bo sposobów obliczania średnich dobowych jest kilka, i mogą one dawać różniące się wyniki. Staje się to problemem, kiedy służby meteorologiczne jakiegoś państwa zmieniają metodę obliczeń (przykład 1: Węgry 1966; przykład 2: Australia 1994) albo godziny w których pobierane są wartości do średniej (przykład 3: TOB w danych amerykańskich), co powoduje skokową zmianę średnich raportowanych przez daną stację nawet jeśli "klimat" się w tym czasie nie zmienił.
-
2011/10/07 20:33:14
"Staje się to problemem, kiedy służby meteorologiczne jakiegoś państwa zmieniają metodę obliczeń (przykład 1: Węgry 1966; przykład 2: Australia 1994)"

Polska bodaj 1966 ;)
Do tej pory jest problem z naszymi stacjami klimatologicznymi. Tam metoda obliczeń zmieniła się bodaj jeszcze w 1996 roku. Liczyłem przykład Jelcza-Laskowic. Z danych surowych (średnie dobowe) wychodził trend temperatury o wiele niższy od tego we Wrocławiu, przy czym okazało się że owe średnie dobowe nie były korygowane pod kątem zmiany sposobu ich wyliczenia. Po zastosowaniu tej samej metody do wyliczenia wszystkich średnich trend wyszedł niemal identyczny.

Grzegorz Urban porównał różne metody i wskazał średnie różnice tutaj
opera.krnap.cz/_pdf/47/02Urban.pdf
-
Gość: HQ, *.anonymouse.org
2011/10/09 13:40:09
To ja mam też pytanie. Skoro stwierdziliście już, że mamy globalne ocieplenie i będziemy je mieć nadal, aż temperatura nie wzrośnie o kilka stopni, to co tu jeszcze badać? O czym tu dyskutować? Przecież wszystko wiadomo. Wszystkie paliwa kopalne które są ludzie spalą, będzie cieplej o parę stopni, będą katastrofy huragany tajfuny i wampiry. Nad czym jeszcze tu się zastanawiać, po co się tym zajmować, skoro wszystko już ustalono i wiadomo?
-
Gość: Globalny kit, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/09 14:02:57
O matko ale teraz to Cie zjedza za takie stwierdzenia .
-
2011/10/09 15:21:37
Dlaczego zjedzą? Po prostu jestem zdumiony. Nasza wiedza jest coraz większa ale ciągle nie jest prawdą, że wiemy wszystko. Miarą naszej niewiedzy jest to, że czułość klimatu na podwojenie koncentracji CO2 wg. ostatniego raportu IPCC mieści się w przedziale pomiędzy 2,0 a 4,5 °C. Czyli niepewność względem wartości uważanej za najprawdopodobniejszą (3,0 °C) wynosi 50% w górę i 33% w dół.

Czyli wiemy dość aby wykluczyć 0 i ujemne wartości co oznacza, że się ociepli. Ale czy się ociepli o 2 czy 4,5 stopnia to naprawdę olbrzymia różnica w ilości chociażby tych katastrof i tajfunów (chociaż niekoniecznie wampirów).

Chyba jednak warto to badać. Badamy w końcu rzeczy, co do których na razie nie widać żadnego praktycznego zastosowania (odległe galaktyki czy starożytne papirusy). Czemu więc nie badać czegoś co w istotny sposób wpłynie na życie naszych dzieci i wnuków?
-
Gość: HQ, *.anonymouse.org
2011/10/09 19:47:57
Wiesz, jeśli się ociepli, to ociepli się dokładnie o tyle, o ile się ociepli i badanie tego teraz nic nie zmieni, bo wystarczy poczekać i będzie wiadomo jakie są temperatury.

"Ale czy się ociepli o 2 czy 4,5 stopnia to naprawdę olbrzymia różnica"

Możesz opisać co konkretnie się wydarzy w jednym i drugim przypadku? Ciekawi mnie również co będzie takiego się działo w Polsce. Czeka nas połączenie klęsk suszy i powodzi? A jeśli tak to kiedy, bo chcę być przygotowany.
-
2011/10/09 20:12:26
@HQ

Czy nie widzisz, że sam sobie zaprzeczasz? Nie chcesz aby prowadzono badań ale chcesz znać ich wyniki.

A tak poważnie, to gdybym był Ci w stanie dokładnie podać co się zdarzy w jednym i drugim przypadku to zgodziłbym się z tobą, że trzeba sobie znaleźć inny problem do badań naukowych. To właśnie dlatego, że niepewności są ciągle duże (szczególnie w prognozach regionalnych) badania nad działaniem klimatu są uważane za tak ważne.
-
2011/10/09 22:15:53
@Globalny kit
Oglądałeś publikacje? Bo tamtego wątku nie skończyliśmy....
Może ja teraz zapytam: a co czytałeś na temat globalnego ocieplenia?
Oczywiście o publikacje naukowe czy podręczniki chodzi....Albo link do jakiegoś wykładu z dobrego (w skali miedzynarodwej) uni...


-
Gość: HQ, *.anonymouse.org
2011/10/09 23:18:27
Czyli nie wiadomo co się zdarzy, ale wiadomo, że powinniśmy ograniczać emisję CO2, bo zdarzy się coś złego, ale nie wiadomo co. Więc powinniśmy nadal badać, by dowiedzieć się cóż takiego złego się wydarzy i jednocześnie nie emitować CO2, bo wydarzy się coś złego, a co złego to nie wiemy, bo musimy to zbadać... Czyli nie wiemy, ale jednak wiemy, ale tak na prawdę nie wiemy, ale tak na prawdę na prawdę to w sumie nie wiadomo, ale jednak wiadomo, że frajerów za emisję CO2 kasować należy...
-
2011/10/10 08:20:28
@HQ

Mylisz badania naukowe i politykę. Badania naukowe polegają na poznawaniu rzeczywistości bez względu na to, jakie praktyczne konsekwencje to niesie.

Ograniczenie emisji i opłaty za CO2 to polityka oraz biznes i nie ma to nic wspólnego z nauką.
-
2011/10/10 08:26:39
"Czyli nie wiadomo co się zdarzy"

Tego nie napisałem. Z zakresy (całkowicie dodatniego) czułości klimatu na podwojenie CO2 wynika, że się ociepli. Nie wiadomo tylko dokładnie o ile.

"ale wiadomo, że powinniśmy ograniczać emisję CO2"

To jest Twój wniosek. Ja się na temat polityki nie wypowiadam.

"Więc powinniśmy nadal badać, by dowiedzieć się cóż takiego złego się wydarzy"

Bezwzględnie tak.

"i jednocześnie nie emitować CO2"

To jest znowu Twój wniosek. Mamy więcej możliwości. Możemy jeszcze "mityghować" (czyli przygotować się na zmiany), geoinżynierować (czyli zmieniać klimat świadomie) albo nic nie robić. Wybór zależy od polityków, czyli w sumie wyborców.
-
Gość: Globalny kit, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/10 18:52:50
Otwieralem stronę twa lecz się nie zaglebialem poprostu brak czasu ale postaram się .
-
Gość: Adi, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/10/12 14:20:04
wybór należy do polityków czyli w sumie do wyborców....

Gdyby dziś zrobić sondaż w Polsce "czy jesteś za globalnym ociepleniem?" pewnie 80-90 % byłoby na tak, mając w wyobraźni upalne lato ze słonecznym urlopem i łagodną zimę z niskimi rachunkami za ciepło ;)
Pozdrawiam
-
2011/10/12 17:17:30
@ Adi:

Och, zdziwisz się.
-
2011/10/12 20:41:09
@Adi

Jaki sondaż?
A może zrobimy sondaż za mechaniką kwantową? Ciekawe ile osób będzie za?

Nauki nie uprawia się przez sondaże, chociaż konsensus naukowy w pewnym sensie przypomina sondaże.
-
2011/10/12 20:43:24
@Adi

Przyszedł mi do głowy rewelacyjny pomysł jak zmniejszyć spalanie benzyny. Trzeba zrobić sondaż przeciwko drugiej zasadzie termodynamiki. Jak już wyeliminujemy drugą zasadę termodynamiki sondażem to nie będzie żadnego problemu ze zbudowaniem sprawniejszych silników. :-)

MSPANC
-
2011/10/12 23:32:57
Zróbcie sondaż czy każdy powinien zarabiać co najmniej 110% aktualnej średniej krajowej.

Gorzej będzie z wprowadzeniem tego w życie.
-
Gość: HQ, *.anonymouse.org
2011/10/13 04:47:05
"Jaki sondaż?
A może zrobimy sondaż za mechaniką kwantową?"

Przecież to ten blog lansuje tezę, ze to od ludzi i emisji CO2 zależy czy będziemy mieć globalne ocieplenie. A skoro to jest "man made", to cóż w tym dziwnego że ktoś proponuje sondaż czy dalej sprawiać by było globalne ocieplenie? Wypada się zdecydować czy mamy na to wpływ czy nie.

Z drugiej strony śledząc media można zauważyć zmianę trendu. Widać wycofywanie się z idiotycznego nic nie znaczącego terminu "globalne ocieplenie" i zastępowanie go bardzo wygodnym uogólnieniem "zmiany klimatyczne". Zmiany klimatyczne o tyle są łatwe do wciśnięcia kowalskiemu, że o ile nie ociepla się lokalnie z roku na rok, tyle z roku na rok jest inaczej, więc każdy osobiście może zauważyć te "zmiany klimatyczne".
-
2011/10/13 08:03:41
Chyba nie mówisz poważnie, że fakty chcesz ustalać za pomocy sondaży? Chyba nikt nigdzie tak nie robił, a dlaczego to chyba dość oczywiste.

Coś takiego natomiast jest przydatne do ustalania polityki w jakiejś sprawie (w sensie angielskiego słowa policy) i to obojętnie: rządowej czy gminnej. Z tym, że w szerokim świecie nauczyli się już że jeśli chcą uzyskać przemyślaną odpowiedź to trzeba pytać ludzi, którzy znają argumenty obu stron. Dlatego panele z przypadkowych ludzi, którzy wysłuchują racji tychże obu stron a następnie głosują są obecnie uważane za jedną z lepszych metod decydowania o tym jaką decyzję powinny władze podjąć.

-
2011/10/13 09:25:08
"Z drugiej strony śledząc media można zauważyć zmianę trendu. Widać wycofywanie się z idiotycznego nic nie znaczącego terminu "globalne ocieplenie" i zastępowanie go bardzo wygodnym uogólnieniem "zmiany klimatyczne". Zmiany klimatyczne o tyle są łatwe do wciśnięcia kowalskiemu, że o ile nie ociepla się lokalnie z roku na rok, tyle z roku na rok jest inaczej, więc każdy osobiście może zauważyć te "zmiany klimatyczne"."

Nie opowiadaj głupot.

www.nasa.gov/topics/earth/features/climate_by_any_other_name.html
-
2011/10/13 09:30:16
@HQ
"Zmiany klimatyczne o tyle są łatwe do wciśnięcia kowalskiemu..."
Zgaduję że intelektualnie górujesz nad kowalskim i kitu sobie nie dajesz wciskać. Brawo! :)
-
2011/10/13 10:39:29
Re: Globalne ocieplenie versus zmiany klimatyczne.

Zmiany klimatyczne jako wciskanie ludziom kitu? A to dobre. Zawsze sądziłem, że za tą nazwą są ludzie, którzy maja problem z uznaniem, ze zmiany są zasadniczo od parudziesięciu lat w jedną stronę. Ale są jeszcze gorsi denialiści. Bylem na konferencji z "climate change" w nazwie (zapewne właśnie żeby było obiektywnie), na której było nieco biologw badający ekologię zupełnie lokalną a więc raczej z klapkami na oczach jeśli chodzi o klimat. W dyskusji na koniec spotkania dwie osoby skrytykowały po kolei najpierw climate a potem change w nazwie. Otóż ich zdaniem change powinno zostać zastąpione przez variability (zmienność), a climate przez natural. Słowem, w tytule konferencji powinno być ich zdaniem zatem "Naturalna zmienność a biologia czegoś tam". Oczywiście "naturalna" w takiej nazwie byłaby próbą wyciągnięcia wniosków (zresztą najprawdopodobniej błędnych) przed rozpoczęciem badań. Czyli dokładnie to o co nas niesłusznie posądza nieustannie "nauka blogowa", tylko z przeciwnym znakiem.

Piszę o tym bo wydaje mi się, ze HQ jest akolitą podobnego trendu w myśleniu.
-
Gość: HQ, *.anonymouse.org
2011/10/13 11:00:22
@arctic_haze

Gratuluję sukcesów w zwalczaniu własnego chochoła.
Oczywiście że klimat się zmienia od zawsze, dlatego wyjątkowo paskudne jest podczepianie pod ten proces emisji CO2.
-
2011/10/13 11:06:43
"Oczywiście że klimat się zmienia od zawsze, dlatego wyjątkowo paskudne jest podczepianie pod ten proces emisji CO2."

Ludzie też zawsze na coś umierali, dlatego wszelkie procesy o morderstwa są wyjątkowo paskudne.
-
Gość: Adi, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/10/13 11:49:38
Och, zdziwiłem się.

Ale to o Europejczycy, a my jesteśmy podobno dzikim krajem.

Z tymi sondażami nie chodziło mi o uznawanie lub nie faktów naukowych, tylko świadomość społeczną, a co za tym idzie wywieranie presji na polityków do wprowadzenia zmian chroniących dotychczasowy klimat.
Zresztą w mojej ocenie takie ogólne sondaże typu: czy jesteś za walką z globalnym ociepleniem pewnie dadzą lepsze wyniki niż pytanie: czy Ty zrezygnujesz z samochodu, aby chronić klimat. Tu bym się pewnie już nie zdziwił.
Myślę, że operowanie terminem "zmiany klimatyczne" da lepsze efekty niż operowanie terminem "globalne ocieplenie". Bo przeciw ociepleniu bez zmian klimatu nie mam absolutnie nic przeciwko ;)
-
Gość: , *.centertel.pl
2011/10/13 16:14:36
@HQ
Wypada się zdecydować czy mamy na to wpływ czy nie.

O tym decydują prawa przyrody a nie referenda. Możesz zrobić jeszcze sondaż aby w zimie nie padał śnie.

Twoja reakcja jest typową psychologiczną reakcją na zmianę - zaprzeczenie.

@Adi
Z tymi sondażami nie chodziło mi o uznawanie lub nie faktów naukowych, tylko świadomość społeczną

Jednak sondaż zdefiniowałeś inaczej.

czy jesteś za walką z globalnym ociepleniem pewnie dadzą lepsze wyniki niż pytanie: czy Ty zrezygnujesz z samochodu, aby chronić klimat.

Tu już jest bardziej jasne o co ci chodzi. Wątpię, czy to odpowiedni blog na tego typu pytania. Jednak jeśli już to raczej pytanie byłoby o walkę nie tyle z globalnym ociepleniem, co o walkę z przyczynami globalnego ocieplenia. Należałoby też nie pytać o walkę a o przeciwdziałanie przyczynom globalnego ocieplenia.
-
2011/10/13 16:53:25
@HQ

"Oczywiście że klimat się zmienia od zawsze, dlatego wyjątkowo paskudne jest podczepianie pod ten proces emisji CO2."

Oczywiście, że się zmienia. Z tym, że nie z powodu magii czy astrologii. Zmiany klimatu zawsze maja jakąś fizyczną przyczynę. I tę fizyczna przyczynę wyjątkowo szybkich zmian klimatu w ciągu ostatniego stulecia mamy dosłownie przed nosem. I w dodatku nie widzimy żadnego innego wymuszenia klimatu, które miało tendencje wzrostową przez cały XX wiek.

Kontynuując analogię naszego gospodarza jest to tak jakby ktoś znalazł porąbane siekierą i nad nim okrwawionego człowieka nadal rąbiącego je siekierą, a obejrzawszy tę scenę powiedział: "Ludzie zawsze umierali z przyczyn naturalnych. I tym razem musiało zatem tak być. Nie ma w tej śmierci niczego podejrzanego."

Problem w tym, że każdy człowiek z IQ powyżej 80 będzie wiedział, że mówiący takie banialuki jest albo poszkodowany na umyśle albo w zmowie z mordercą.

Zastanawiam się jak to przyłożyć do Twojego przypadku...
-
2011/10/13 20:51:28
@HQ
"Z drugiej strony śledząc media można zauważyć zmianę trendu. Widać wycofywanie się z idiotycznego nic nie znaczącego terminu "globalne ocieplenie" i zastępowanie go bardzo wygodnym uogólnieniem "zmiany klimatyczne"."

Przypomnij sobie, co oznacza CC w IPCC i nie gadaj głupot.
-
Gość: HQ, *.anonymouse.org
2011/10/13 23:35:28
"Ludzie też zawsze na coś umierali, dlatego wszelkie procesy o morderstwa są wyjątkowo paskudne."

Tak więc rozumiem, że postanowiłeś rozszerzyć swe niekompetencje i zostać mistrzem nietrafnych analogii. Pozwól że ci pomogę w ich formułowaniu. Odkąd ludzie zaczęli obserwować niebo, zaczęli na nim dostrzegać wybuchające supernowe, dlatego każdy wybuch supernowej był spowodowany obserwacją, dlatego należy zaprzestać tych obserwacji albo je kontynuować, w zależności od tego czy chce się by supernowe nadal wybuchały...

"Kontynuując analogię naszego gospodarza"

Nie ma jak kontynuacja nietrafnych analogii.
-
Gość: HQ, *.anonymouse.org
2011/10/13 23:38:16
"Przypomnij sobie, co oznacza CC w IPCC"

Czy to oznacza że nie ma globalnego ocieplenia?
Cz wy jesteście aż tak głupi że nie rozumiecie że ja nawiązuję do tego co w mediach mówią, a nie do oficjalnej nazwy?
-
2011/10/14 01:12:36
"Tak więc rozumiem, że postanowiłeś rozszerzyć swe niekompetencje i zostać mistrzem nietrafnych analogii."

Nie, nie rozumiesz. Skup się: dla twojego mało oryginalnego argumentu w postaci:

"[przesłanka] Oczywiście że klimat się zmienia od zawsze, dlatego [wniosek] wyjątkowo paskudne jest podczepianie pod ten proces emisji CO2."

analogią jest następujące non sequitur:

[przesłanka] skoro przeszłe zgony zachodziły bez udziału podejrzanego o morderstwo, to [wniosek] także i ten jeden konkretny zgon o który jest oskarżony nie ma z nim nic wspólnego.

"Pozwól że ci pomogę w ich formułowaniu. Odkąd ludzie zaczęli obserwować niebo, zaczęli na nim dostrzegać wybuchające supernowe, dlatego każdy wybuch supernowej był spowodowany obserwacją, dlatego należy zaprzestać tych obserwacji albo je kontynuować, w zależności od tego czy chce się by supernowe nadal wybuchały... "

Jak rozumiem, parodiujesz teraz denialistów, którym wydaje się że atrybucja globalnego ocieplenia opiera się o prostą analizę korelacji?

"Czy to oznacza że nie ma globalnego ocieplenia?
Cz wy jesteście aż tak głupi że nie rozumiecie że ja nawiązuję do tego co w mediach mówią, a nie do oficjalnej nazwy?
"

Nie wiem co w mediach mówią, nie czytam "Najwyższego Czasu" czy skąd tam bierzesz te "oryginalne" argumenty przeciwko globalnemu ociepleniu.
-
2011/10/14 06:49:44
@HQ
"Czy to oznacza że nie ma globalnego ocieplenia?
Cz wy jesteście aż tak głupi że nie rozumiecie że ja nawiązuję do tego co w mediach mówią, a nie do oficjalnej nazwy?"

Nie zrozumiałeś. To oznacza, że termin "Zmiany Klimatyczne" krąży od dawna. Sam termin "Globalne Ocieplenie" nie oddaje problemu, bo sugeruje że jedynie się ociepli i nie będą szły za tym inne zmiany. Nie jest to termin nowy i wcale nie ma żadnej "zmiany trendu" jak starasz się to tu wmówić. Gdyby było inaczej, to międzyrzadowy zespół nazywałby się IPGW.
-
2011/10/14 07:18:10
Proponuję nie karmić trolla bo on ewidentnie albo nie jest w stanie zrozumieć niczego albo dobrze udaje. Która z tych opcji jest prawdziwa nie wiem ale to niczego nie zmienia.
-
2011/10/21 00:11:27
-
2011/10/21 00:40:09
Pozwoliłem sobie już parę słów na ten temat skrobnąć
gfspl.rootnode.net/BLOG/?p=2881
-
2011/10/21 10:34:05
A kilka dni wcześniej ukazał się artykuł opisujący wersję trzecią bazy GHCN:

www.agu.org/pubs/crossref/2011/2011JD016187.shtml
-
2011/10/25 18:03:23
Znowu wypłoszyliście trolla, zaraz będą dwa tygodnie, jak nic nie napisał.
-
2011/10/25 18:50:13
@gammon

Uważasz, ze to źle? ;-)
-
2011/10/25 22:44:34
@arctic_haze
Uważasz, ze to źle?

Najpierw myślę, że dobrze, a potem czuję trochę pustkę. Ech.
Creative Commons License