Blog > Komentarze do wpisu

W sejmie o globalnym ociepleniu

Dzisiejsza notka będzie po części eksperymentem, jako że z kilku powodów - przede wszystkim mojego lenistwa - jest hostowana gdzie indziej, i bardzo możliwe że taką formę blogowania już utrzymam na stałe, co będzie oznaczało pożegnanie się z bloxem.

Komentarze można zostawiać tutaj albo korzystać z disqusa (niestety).

wtorek, 26 maja 2015, perfectgreybody

Polecane wpisy

  • B9

    Na githubie piszę o górze lodowej B9 , która w przyszłym roku skończy 30 lat. Na zachętę video:

  • A więc efekt cieplarniany istnieje!

    Wzrost koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze ma wiele konsekwencji, z których część można zaobserwować przy pomocy względnie prymitywnych przyrządów, takich

  • Pięć gwoździ do trumny globalnego ocieplenia

    Piszę już tego bloga sześć lat, i duża jego część poświęcona jest polemikom z bardziej i mniej popularnymi mitami, oraz prostowaniem publikowanych w mediach (gł

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2015/05/26 08:45:33
Ta zmiana na github to na stałe?
-
2015/05/26 10:00:21
"Parlamentarny Zespół Surowców i Energii". W zasadzie trudno lepiej byłoby wskazać beneficjentów konferencji.
-
2015/05/26 10:03:36
Nie udało mi się zalogować na discusa przez konto z Google'a. Chyba jestem niekompatybilny z tą metodyką.
-
2015/05/26 10:52:40
@alfa_x
Prawdopodobnie tak. Jekyll + Github ma sporo zalet: mam 2FA, większą kontrolę nad layoutem, mogę pisać bezpośrednio w (R) Markdown, a gdyby mi się gitubu znudził to zawsze mogę zabrać bloga gdzie indziej. Jedynym poważnym minusem są komentarze trzymane na disquis.

@arctic_haze
Może to dlatego że miałem włączony guest commenting? Spróbuj ponownie.
-
2015/05/26 11:53:24
Jest lepiej ale nie dobrze. Teraz gdy się loguję lokalnie to widać m nie jaki Arctic Haze ale gdy próbuję komentować to dostaję komunikat, że muszę być zweryfikowany (bez instrukcji co to znaczy).

Natomiast gdy najpierw loguję się na disqus.com to wszystko działa.
-
2015/05/27 13:27:05
@wpis
Jak zwykle w punkt.

@zmiana adresu
Szkoda by było - kolejny serwis gdzie trzeba mieć konto...
-
2015/06/06 18:23:43
A może przez okres przejściowy dawać tutaj anonse nowych notek na github?
-
2015/06/06 21:28:28
Popieram ten pomysł, szczególnie że wersja na githubie nie ma takiej listy wpisów i komentarzy jak ten blog i w sumie nawet mając zawsze otwartą zakładkę z nią, można i tak przeoczyć nowy wpis.
-
2015/06/06 21:42:16
Jest taka lista:

doskonaleszare.github.io/

ale niełatwo do niej trafić :-)

I nie ma na niej liczby komentarzy w każdej notce oraz listy ostatnich komentarzy (bez względu na artykuł).
-
2015/06/06 23:08:12
No właśnie o tym mówię. Żeby sprawdzić czy jest nowa notka trzeba pójść na główna stronę, a nie widzę żadnego oczywistego linku na stronie do tego służącego (standardem jest klikalny baner z tytułem strony).
-
2015/06/07 08:05:01
Przeleciało mi kiedyś przed oczami i nie wiem czy się przewinęło - czy ktoś badał na ile za rekordowe ilości lodu antarktycznego odpowiadają odłamane od kontynentu gigantyczne góry lodowe, czy też to zjawisko o marginalnym wpływie?
-
2015/06/07 10:39:34
@bartoszcze

Już chciałem napisać że nie, bo nie mogłem nic znaleźć, a i intuicja mi mówiła, że góry lodowe to nie lód morski (inna skala przestrzenna). Zastanawiałem się tylko nad efektem topienia tych pierwszych na temperaturę wód powierzchniowych. Ale w końcu znalazłem i jest to całkiem ciekawe (przeoczyłem znacznie ważniejszy efekt!):
www.nature.com/ngeo/journal/v6/n5/full/ngeo1767.html

Nie wiem jak to przegapiłem dwa lata temu - człowiek jednak nie ma czasu czytać wszystkiego istotnego co w dziedzinie klimatu się ukazuje. A powinienem był zajrzeć bo poznałem kiedyś na EGU drugiego autora.

Otóż same góry lodowe lodem morskim nie są. Jednak gdy się topią zostawiają na powierzchni warstwę słodkiej wody. Dodatkowo (a może na wet głównie) do tej warstwy dodaje się woda z topienia barier lodowych (przyczyna zwiększonego cielenia się barier lodowych i języków lądolodu).

Taka warstwa na powierzchni jest lżejsza niż leżące pod nią wody bardziej słone. Utrudnia zatem mieszanie z leżącą poniżej cieplejszą wodą (tzw. zimna termoklina) i dlatego pozwala lodowi morskiemu dłużej żyć wiosną a nawet latem. Jednak z drugiej strony (to już dodaję od siebie) ten brak mieszania powoduje, że wody z głębszych warstw nie mogą się oziębić przez kontakt z powietrzem i jeszcze skuteczniej topią od dołu bariery lodowe i języki lądolodu.

Autory widzą w tym procesie ujemne sprzężenie zwrotne przy ogrzewaniu Antarktydy ale sami zauważają, że zimne powierzchniowe wody powodują też, że parowanie jest mniejsze niż w przypadku braku takiej warstwy , a zatem mniejsze będą tez opady śniegu na Antarktydzie powodując bardziej ujemny bilans masy niż wskazują modele nie mające tego procesu. Jeśli dodać cieplejszą wodę pod spodem, mającą styczność z podstawą lądolodu tam gdzie spoczywa on na dnie (tego autorzy niestety nie zbadali bo nie mieli modelu dynamiki lądolodu) to wcale nie jestem pewny czy ten zwiększony zasięg lodu morskiego jest rzeczywiście ujemnym sprzężeniem zwrotnym.

Tak więc dzięki za to pytanie! Dowiedziałem się czegoś nowego a nawet wymyśliłem dodatkowe sprzężenie zwrotne, o którym nie pomyśleli autorzy. A jeśli rzeczywiście ten zasięg lodu morskiego spowodowany jest częściowo większym topieniem lodu kontynentalnego, co powoduje zmniejszenie opadów śniegu i zwiększenie topienia języków lądolodu od spodu to radość denialistów z zasięgu tego lodu jest jeszcze żałośniejsza niż większość ich pozostałych poglądów.
-
2015/06/07 13:20:27
Do usług:)
W międzyczasie przypomniałem sobie skąd wzięło się pytanie - czytając o tych górach lodowych natrafiłem na zdanie:
" Iceberg B-15a (the largest fragment of the iceberg) and iceberg C-16 (an iceberg that was knocked off by B-15) did not drift north, which created a barrier that restricted the northward flow of pack ice. These two large icebergs remained in the area for several years which resulted in very high sea ice concentrations throughout the summer months around Ross Island, higher levels of sea ice to the south east of the icebergs (less open water), and a 40% decrease in primary productivity due to the decrease in open water."
aczkolwiek tam jednak ostatecznie chodziło o coś innego:
news.stanford.edu/news/2002/april24/icebergs-424.html
-
2015/06/07 14:31:15
O, nasz gospodarz nas czyta. Co tam czyta, nawet realizuje nasze postulaty! Na githubie dorobił panel z najnowszymi komentarzami :)

-
2015/06/07 15:51:01
Czytam, czytam... z zajawka tutaj zjawi się z kolejną notką.
-
Gość: iceman, *.beskidmedia.pl
2015/06/07 20:47:01
@arctic_haze
Tylko jaką grubość miałaby mieć ta chłodniejsza słodka termoklina, że istniałby problem z mieszaniem powierzchniowych wód słodkich z cieplejszymi, słonymi?
Topnienie nie zachodzi gwałtownie, więc mieszanie na pewno następuje na bieżąco, tym bardziej, że podobno wiatry są tam coraz silniejsze.
-
2015/06/07 21:45:13
@iceman

Jakieś 100 do 150 metrów i ma to potwierdzenie w danych obserwacyjnych. Tylko nikt wcześniej nie skojarzył jej intensyfikacji (tez widocznej w danych) ze zwiększeniem słodkiej wody z topienie lądolodu Antarktydy. W artykule są śliczne rysunki tego właśnie oparte o tę analizę danych pomiarowych:
Ingleby, B. & Huddleston, M. Quality control of ocean temperature and salinity
profileshistorical and real-time data. J. Mar. Syst. 65, 158175 (2005)

Te ponad 100 m to za dużo aby sztormy to wymieszały. To zasadniczo średnia głębokość Bałtyku. Zimna haloklina w Arktyce ma podobną grubość i też nie daje się wymieszać sztormom.

W sumie jestem rozczarowany tym, ze sam na to nie wpadłem. Przeciez to zupełnie podobne do najnowszej hipotezy przyczyn zjawisk Heinricha w epoce lodowej. Zmniejszenie cyrkulacji termohalinowej powodowało wówczas właśnie wzrost stratyfikacji. Ciepła woda z subtropików pozostawała pod powierzchnią i grzała od dołu lądolód Europy i Ameryki Północnej. Na powierzchni była bardzo zimna woda. Efektem było przyśpieszenie topnienie lądolodu i cielenie mnóstwa gór lodowych które na zimnej powierzchniowej wody dojeżdżały nawet do Hiszpanii, zostawiając na dnie ślady ("dropstones"), które znajdujemy w osadach.
-
2015/06/08 09:33:58
Dodam tylko dwie rzeczy:

1) Ten artykuł z poprzedniego komentarza to źródło danych o własnościach fizycznych wód oceanicznych (opis reanalizy). Piszę to bo wyraziłem się dość dwuznacznie.

2) Jeśli dodam, że opisane przeze mnie zjawiska Heinricha zaczynały się też prawdopodobnie od zmniejszenia zasolenia wód Północnego Atlantyku co powodowało opisaną przeze mnie serię procesów, to podobieństwo będzie jeszcze bardziej widoczne.
-
2015/06/15 09:52:53
Ha, już w naszym kraju są głosy, że przygotowywana encyklika papieska o zmianach klimatu jest... antypolska:
tvn24bis.pl/ze-swiata,75/papiez-kontra-wegiel-a-polska-ma-klopot,551418.html
-
2015/06/15 10:40:49
Będzie śmiesznie! No ale papież to znany komunista, więc nie wątpię że nasi lokalni denialiści sobie z tym poradzą...
Creative Commons License