Kategorie: Wszystkie | Jaworowski | denialism | edukacja | media | researchblogging | varia
RSS

Jaworowski

środa, 09 czerwca 2010
Zapomnijcie o chemtrailach i spowodowanych przez nie klęskach, "znany klimatolog" zapowiada znacznie gorsze kataklizmy.
sobota, 27 marca 2010

Nieopatrznie zajrzałem do "Niezbędnika inteligenta" tygodnika "Polityka", gdzie w ramach edukacji naszego społeczeństwa w temacie zmian klimatu opublikowano najnowsze dzieło prof. Jaworowskiego.

Może nie do końca najnowsze, bo w dużej części jest to ten sam artykuł, który "Polityka" zamieściła dwa lata temu. Nie wiem czy jest sens prostować każdy błąd, każdą manipulację i każde kłamstwo prof. Jaworowskiego -- jest tego po prostu zbyt dużo -- poniżej więc mała próbka argumentacji eksperta "Polityki".

Jak pewnie wiecie, prof. Jaworowski konsekwentnie, od lat, straszy nadchodzącą epoką lodową. Kiedy w 2008 roku pisał "Idzie zimno", denializm klimatyczny ekscytował się styczniową wartością anomalii temperatur, którą była w okolicy średniej wieloletniej, czyli niższa niż wartości które zdarzały się w ciągu poprzednich 10 lat. A ponieważ poprzedzający styczeń 2007 był rekordowo ciepły, 12-miesięczna różnica pomiędzy tymi wartościami była tym bardziej spektakularna. Prof. Jaworowski pisał więc o "gwałtownych oziębieniu", które najwidoczniej miało zwiastować niechybne zlodowacenie:

Tegoroczna polska zima była lekka. Średnia temperatura stycznia mierzona na Okęciu była o 4,8oC wyższa od długoterminowej wynoszącej -1,1oC (informacja od prof. H. Lorenc z IMGW). Dzięki temu mniej zapłaciliśmy za gaz i węgiel, ale w skali całego globu nie było tak różowo. Cztery główne systemy monitorowania temperatury Ziemi (angielski Hadley-CRUT i amerykańskie GISS, UAH i RSS) stwierdziły, że nad lądami i morzem oraz w dolnej troposferze styczeń 2008 r. był wyjątkowo zimny, według GISS aż o 0,75oC chłodniejszy niż rok temu.

Miesięczna wartość średnia globalnej temperatury była więc niska, ale pomimo tego w Polsce mieliśmy cieplejszą niż zwykle zimę. Logiczne byłoby zatem, gdyby w uaktualnionej wersji artykułu z "Niezbędnika inteligenta", prof. Jaworowski uświadomił czytelników że obecnie mamy do czynienia z sytuacją dokładnie odwrotną.

A gdzie tam. Ponieważ pisanie o rekordowo ciepłej zimie 2010 mogłoby wygenerować u czytającego "Idzie zimno" pewien dysonans poznawczy, prof. Jaworowski, w trosce o spójność wywodu, postanowił pominąć tę część w której powołuje się na jakieś dane klimatyczne, i zamiast tego oprzeć się o dowody anegdotyczne:

Zgodnie z raportem Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC -- Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmiany Klimatu) z 2007 r., całe ocieplenie klimatu w ciągu XX w. wyniosło 0,74oC. Jednak z końcem pierwszej dekady XXI w. zimy przypomniały o sobie; co i rusz dowiadywaliśmy się o kolejnych rekordach opadów śniegu lub mrozów w coraz to nowych rejonach świata.
10:30, perfectgreybody , Jaworowski
Link Komentarze (301) »
wtorek, 19 stycznia 2010
Prof. Zbigniew Jaworowski, lekarz, radiolog, specjalista od promieniowania i zmian klimatycznych, które swoje wnioski publikuje w renomowanych pismach specjalistycznych na całym świecie. Ostatnio jego artykuł ukazał się w "21st Century Science&Technology". [źródło]

Chyba sobie jaja robicie. Renomowane pisma specjalistyczne?

21st Century Science & Technology magazine challenges the assumptions of modern scientific dogma, including quantum mechanics, relativity theory, biological reductionism, and the formalization and separation of mathematics from physics. We demand a science based on constructible (intelligible) representation of concepts, but shun the simple empiricist or sense-certainty methods associated with the Newton-Galileo paradigm.

Our unique collection of editors and scientific advisers maintain an ongoing intellectual dialogue with leading thinkers in many areas, including biology, physics, space science, oceanography, nuclear energy, and ancient epigraphy. Original studies by the controversial economist Lyndon LaRouche have challenged the epistemological foundations of the von Neumann and Wiener-Shannon information theory, and located physical science as a branch of physical economy. In science policy areas, we have challenged sacred cows, from the theory of global warming to the linear threshold concept of radiation.

Dobrymi przykładami nauki uprawianej przez ruch La Rouche to keplerowski model atomu (teraz w połączeniu z teorią Svensmarka) i fotosynteza gamma.

poniedziałek, 16 listopada 2009
Ciąg dalszy wpisu na temat artykułu Jaworowskiego z serwisu Racjonalista.pl.
Na specjalne życzenie czytelników dzisiaj przejrzymy się najnowszemu dziełu Zbigniewa Jaworowskiego, pt. "Co nie będzie dyskutowane w Kopenhadze na szczycie o ograniczeniach emisji CO2", opublikowanego na łamach portalu Racjonalista.pl.
środa, 12 sierpnia 2009
Jak zauważono już dawno temu, klimatyczni kontrarianie nie przywiązują uwagi do takich szczegółów jak wewnętrzna spójność argumentacji. Na "sceptycznych" sympozjach i konferencjach ramię w ramię występują osoby wierzące zarówno w to, że samo globalne ocieplenie jest skutkiem fałszerstw dokonywanych przez instytucje zajmujące się analizą danych klimatycznych, jak i "sceptycy" próbujący wyjaśniać to nieistniejące ocieplenie naturalnymi, lecz różnymi mechanizmami: zmienną aktywnością słoneczną albo oscylacjami oceanicznymi.
sobota, 21 lutego 2009
Od kilku lat najpopularniejszą "alternatywną" teorią wyjaśniającą obserwowane ocieplenie klimatu jest zmienna aktywność słoneczna i modulacja strumienia promieniowania kosmicznego. Rozwijana głównie przez duńskich uczonych Svensmarka i Friisa-Christensena, szumnie nazwana "kosmoklimatologią", została bardzo szybko podchwycona przez środowisko sceptyków. Nawet w programie Wildsteina słyszeliśmy, jak profesor Jaworowski zapewniał publiczność, że istnieje wręcz "idealna" zgodność pomiędzy tym, co się dzieje na Słońcu, a ziemskim klimatem.
środa, 11 lutego 2009
Profesor Jaworowski i inni sceptycy, choć często wyszydzają "histeryczne" prognozy klimatologów, sami uwielbiają straszyć opinię publiczną rychłym zlodowaceniem. Niektórzy z nich argumentują przy tym, że wobec takiego zagrożenia wzrost emisji gazów cieplarnianych jest nie tylko nieszkodliwy, ale i jak najbardziej wskazany.
niedziela, 01 lutego 2009
Podważając rolę ditlenku węgla dla obserwowanego ocieplenia Jaworowski przedstawił dwie sprzeczne ze sobą tezy: że "nie ma praktycznie rzecz biorąc żadnej zależności" pomiędzy wzrostem CO2 a temperaturą (w przeciwieństwie do zależności pomiędzy aktywnością słoneczną a temperaturą -- tą hipotezą zajmiemy się innym razem), oraz że ten związek istnieje -- tyle że to wzrost temperatury powoduje wzrost stężenia CO2.
piątek, 30 stycznia 2009
Zapytany przez Wildsteina o pochodzenie dwudziestowiecznego ocieplenia Jaworowski wyjął kolejny "rysuneczek" i zaczął opowiadać o zlodowaceniach.
Przechodzimy do punktu kulminacyjnego: "rysuneczków" pokazanych przez Jaworowskiego u Wildsteina. Pierwszy z nich miał przedstawiać zmiany ilości atmosferycznego ditlenku węgla w latach 1880-1960, celem udowodnienia tezy, że obecne stężenie tego gazu nie jest niczym niezwykłym.
 
1 , 2
Creative Commons License